Kilka minut po godzinie 23 zostaliśmy zaalarmowani do pożaru w Świnnej Porębie. Udaliśmy się tam dwoma zastępami.. Na miejscu okazało się, że palą się suche liście i gałęzie w małym zagajniku (w potoku) w pobliżu zabudowań gospodarczych. Działania gaśnicze utrudniał wiejący silny wiatr oraz duża ilość nagromadzonych  tam liści. Ogień zaprószył prawdopodobnie okoliczny mieszkaniec, wysypując gorący popiół z pieca, a wiatr dokończył dzieła.Pożar udało się szybko opanować, zanim wyrządził większe szkody.